sobota, 6 grudnia 2014

Stary Sącz.

Gdy poranne mgły odpłyną,
Wieża ze złotą koroną się wynurzy,
A za nią siedemsetletnie czuwanie,
I modły wzniesione ku Niebu.

W wąskich uliczkach czas tu staje,
Po kocich łbach ciągle się ślizga,
W długiej sukni dama chadza,
Słowiczym głosem ku Radziejowej się unosi.

Ogród Marzeń.

I jak w słowach starosądeckiej piosenki:

Upływa szybko życie,
Jak potok płynie czas,
Za rok,za dzień,za chwilę,
Razem nie będzie nas.......





Stary Sącz leży w Kotlinie Sądeckiej w widłach rzek Popradu i Dunajca na wysokości 320 m.n.p.m.
Stary Sącz posiada niepowtarzalny małomiasteczkowy klimat,obfitujący w cenne zabytki i wiele atrakcji turystycznych .
Losy Starego Sącza są związane z postacią św.Kingi która otrzymała w 1257r. miasto od swojego męża Bolesława Wstydliwego i utworzyła tu dwa klasztory w 1280r klasztor klarysek i franciszkanów .Z tych dwóch klasztorów przetrwały klaryski.
Perłą architektury jest kościół klasztorny św,Trójcy.Wzniesiony został w XIII wieku.
Jest miejscem pochówku matki Kazimierza Wielkiego Jadwigi i św,Kingi(znajdują się tutaj jej relikwie).
Klasztor otoczony jest wysokim murem .
Podziwiam kobiety które z własnej woli poświęciły całe swoje życie w zamkniętym klasztorze bez możliwości kontaktu z rodziną i z mieszkańcami.
Ja nie wytrzymałabym tam jednego dnia.
W Starym Sączy powstała znana nam wszystkim piosenka śpiewana do dzisiaj ;
Upływa szybko życie,
Jak potok płynie czas,
Za rok,za dzień,za chwilę,
Razem nie będzie nas......

Piosenkę skomponował ks.Franciszek Leśniak (1846-1915) nauczyciel,dyrektor Żeńskiej Szkoły przy klasztorze klarysek.
Ze Starym Sączem związane są wybitne osoby między innymi;
Ada Sari-słynna śpiewaczka operowa,
ks.Józef Tischner,Seweryn Udziela.
W Starym Sączu doszło także do słynnego spotkania królowej Marysieńki i wracającego z Wiednia Jana III Sobieskiego.
A gdy wieczorem zmęczeni zwiedzaniem Starego Sącza i okolicy wrócimy na rynek starosądecki to warto wstąpić do Restauracji Marysieńka na pierogi(ulubione danie królowej Marysieńki) z nadzieniem mięsno-kapuściano-grzybowym w sosie kurkowym.
Gospoda Starosądecka zaprasza do swoich niezwykłych wnętrz ,ścian zdobionych malowidłami.
W Restauracji Staromiejskiej spróbujemy pysznych dań knedlików z gulaszem i haluszki z bryndzą.
I koniecznie trzeba wstąpić do mojej ulubionej cukierni Jeziorek na pyszne ciasta których smak to "niebo w ustach'.
A w Barze Kawowym przy filiżance kawy podsumować swój dzień.
Na miłośników rowerów i pieszych wędrówek czekają wspaniale,doskonale przygotowane szlaki o których pisałam wiele razy na blogu i pokazywałam zdjęcia.



Klasztor klarysek.
Na murze malowidło przedstawiające najprawdopodobniej herbowego orła Cesarstwa Austro-Węgierskiego.
Po prawej stronie znajduje się drewniana Brama Szeklerska wykonana przez Węgrów z terenu Rumunii(Szeklerów)przybyłych na uroczystości kanonizacyjne.Bramę ozdabiają dwa drzeworyty przedstawiające twarze św.Kingi i św.Jadwigi.
Pod daszkiem krytym gontem znajduje się wspaniały gołębnik.
Typowe drzwi w starosądeckich domach są oczywiście nowe ale także nawiązujące do tego stylu.
Na choince zawiesiłam wykonaną przez siebie bombkę-bombkę szczęścia.
W miejscu obecnie rosnących czterech lip(najstarsza posadzona w 1877roku) stał ratusz który spłonął podczas pożaru który zniszczył miasto.
Trakt św.Kingi który prowadzi do Ołtarza Papieskiego a na nim kaplica i źródełko św,Kingi.
Woda z tego źródełka ma właściwości lecznicze-leczy oczy.
A mnie pomogła gdy zostałam w domu bez kropli wody.Przypomniałam sobie wtedy o tym źródełku i przyjeżdżałam tu rowerkiem po wodę,woziłam w plecaku sporo litrów pod naszą górę z trudem wypychałam rower.
Prosiłam św.Kingę żeby mi pomogła bo ona jest patronką wszelkich źródełek w okolicy Starego Sącza i ludowa tradycja przypisuje św.Kindze zdolność wynajdywania podziemnych źródeł o cudownych właściwościach.
W tym samym czasie na działce wiercono mi studnię i za pierwszym razem okazało się że woda JEST!!!

W Starym Sączu na szczęście jest niewiele tablic reklamowych, są za to urocze szyldy sklepów,punktów usługowych które wspaniale pasują do klimatu tego miasteczka i swoim pomysłowym wykonaniem wręcz kuszą aby zajrzeć do środka.


Na starosądeckim rynku kolejna atrakcja dla wszystkich- lodowisko z wypożyczalnią łyżew.

4 komentarze:

  1. Byłam tam we wrześniu. Mam też sporo materiału, który czeka na publikację.
    W niedzielę w godzinach między 15:00 a 16:30 Stary Sącz nie wydał mi się gościnnym miastem. Wszystko to co chciałam zobaczyć było zamknięte, jedynie na rynku na pierwszym piętrze restauracji Marysieńka panowało jakieś ożywienie...
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to nie ładnie ze strony Starego Sącza.Napisz mi dokładnie co chciałaś zobaczyć a udam się gdzie trzeba celem wyjaśnienia tej sprawy.Bo właśnie w niedzielę wszystkie Muzea i Galerie powinny być czynne.Osobiście jest mi przykro że Ciebie to spotkało bo Stary Sącz stracił szansę na wspaniałą publikację i pozytywną reklamę z Twojej strony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dlatego, że była to niedziela, miasto uśpione w popołudniowej sjeście, Kościół św Elżbiety zamknięty, jedynie przez oszklone drzwi mogłam zobaczyć barokowe wnętrze, a koniecznie chciałam tam wejść ze względu na elementy gotyckie, w informacji podane było prezbiterium gotyckie zamknięte wielobocznie - gotyk mój ulubiony styl w architekturze. Rozczarowałam się bardzo, bo gotyku przez szybę nie nie dostrzegłam... W imponującym wnętrzu Kościoła Św Trójcy czułam się jak intruz, był zakaz fotografowania, ale uważałam, że bez flesza mogę zrobić kilka zdjęć. Miałam wrażenie, że kilka kobiet, które tam przebywałam, pożrą mnie wzrokiem...
    Pewnie wkrótce coś napiszę o Starym Sączu. Zaś Nowy Sącz - cudowny! Spędziłam tam z R prawie cały dzień. Zrobiliśmy ogromną ilość zdjęć.
    Buziaki :)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda że Kościele św.Trójcy jest zakaz fotografowania też chciałam pstryknąć zdjęcie,no ale jak nie można to trudno.A co do kobiet to wydaje mi się że sama znajdziesz odpowiedź:) , to małe miasteczko z jeszcze mniejszą mentalnością:)
    O zamknięty kościół św.Elżbiety w niedzielę pójdę się dowiedzieć.
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na post ze Starego Sącza.

    OdpowiedzUsuń