czwartek, 3 września 2015

Karlovy Vary-ścieżki spacerowe.

Karlovy Vary to miasto utkane kilometrami leśnych ścieżek spacerowych stwarzające wiele okazji do pieszych wędrówek i wspaniałych widoków uchwyconych pomiędzy zalesionymi stokami.
W miejscach gdzie jest piękna panorama zbudowane są altanki.
Znajduje się tu wiele pięknych parków z malowniczymi ścieżkami wijącymi się pośród wypielęgnowanej zieleni z ciekawymi zakątkami.
Niemal na każdym kroku spotyka się pomniki czy tablice upamiętniające niegdyś  przyjeżdżających tu światowej sławy kompozytorów, muzyków i poetów:
Mozarta,Bacha,Beethovena,Brahmsa,Goethego,Schillera i wielu innych.
Na wzgórzach znajdują się punkty widokowe, najciekawszym z nich jest wzgórze z wieżą widokową Diana i wyjeżdżającą tam koleją naziemną .
Z koleją Diana związany jest też pewien polski wątek,otóż w 1988 roku kolej przechodziła generalny remont który wykonywała polska firma "Budimex" mająca kiedyś swoją filię w Nowym Sączu.
Wieża Diana ma wysokość 40 metrów,znajduje się w niej winda i drewniane schody.
Obok wieży jest restauracja z letnim ogródkiem gdzie serwują świetny gulasz,a za restauracją dom motyli i mini zoo.W mini zoo są kucyki,kozy,dwa pawie biały i indyjski i miniaturowe świnki.Wszystkie zwierzęta stoją i czekają na niekończące się porcje pieszczot.Jak jedni turyści przestają je głaskać podchodzą do następnych.
Pomiędzy niemal przyklejonymi do siebie budynkami wiją się tajemnicze schody prowadzące do ścieżek spacerowych,trzeba dobrze się rozglądać bo czasem są bardzo wąskie,ledwie widoczne i łatwo je minąć zwłaszcza jak się jest zapatrzonym w niezwykłą architekturę budynków.
Mnie bardzo spodobała się ścieżka spacerowa Jean de Carro, stare omszałe schody porośnięte winobluszczem i bluszczem .Uwielbiam takie miejsca bo wiem że zawsze jest tam coś ciekawego,niezwykłego, i było .
Jean de Carro którego imię nosi ścieżka to z pochodzenia szwajcarski lekarz który w 1826 roku założył łaźnię parową nie daleko źródła Vridlo w Karlovych Varach.

Ścieżka spacerowa Jean de Carro,omszałe ,stare schody prowadzą w górę...

Zmurszałe mury zapomniane przez czas,wyrastająca z  nich zieleń dodają uroku tej ścieżce,jest pełna tajemnic i jakiegoś niezwykłego romantyzmu Wygląd  tej ścieżki nasunął mi myśl że jej patronem jest malarz.Sprawdziłam i okazało się że ścieżka nosi imię lekarza i romantyzm gdzieś mi prysł:)

Przed tym domem stanęliśmy jak zahipnotyzowani,spojrzeliśmy na ogród który wydawał się stary zaniedbany,porośnięty dzikimi roślinami i trwało to ułamek sekundy, gdy dostrzegliśmy że ów ogród jest doskonale zaprojektowany i z wielką starannością dobrano rośliny tak aby sprawiały wrażenie zaniedbanego.Pod murem tym bliższym drewnianego płotu rosła nawłoć powiązana w kilka łodyg ,a przy niej zdrowe pomidory.Na wszystkich półkach warzywa przeplatały się z dzikimi roślinami, znakomite połączenie.

Ścieżki spacerowe wciśnięte między hotelami.

I ogrody na stromym zboczu góry.

Dolna stacja kolei naziemnej Diana.

Wieża widokowa Diana.

Widoki z wieży na miasto.

I na ogród właścicielki pensjonatu w którym mieszkaliśmy.

Mini zoo.

4 komentarze:

  1. Taka wycieczka to coś dla mnie, a stary zaniedbany ogród na pewno wyglądał jak z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądał jak z bajki i dopisałam mu nocną opowieść o zjawach:) ogrodniczce w białej sukni:)

      Usuń