niedziela, 21 maja 2017

Maj w Ogrodzie Marzeń.


Nadszedł -maj,cudowny,najpiękniejszy miesiąc w roku.Uwielbiam maj z zapachem bzu ,wiosennych kwiatów,których do wazonu nie zrywam,wolę by ich zapach czarował i kusił mnie w ogrodzie.
Obfitość zieleni w różnych odcieniach, w połączeniu z kwitnącymi kwiatami tworzą ogród, nie tylko rozkoszny dla oka,jest ukojeniem dla duszy,łagodzi gniew i namiętności i daje przyjemność,która jest przedsmakiem raju.
Wraz z majowym pięknem ogrodu przybyło też i prac,kosiarki pracują na pełnych obrotach,a że ciągle jest mokro- to chwasty szaleją na potęgę.
Ptaki radośnie śpiewają swoje trele,szpaki zajęły wszystkie mieszkania,które dla nich przygotowaliśmy,także sikorki zadomowiły się w specjalnie przygotowanych otworach.
Siedemnastego maja późnym wieczorem w świetle zachodzącego słońca, nad Zagórze, przyleciały jaskółki.Martwiłam się,że w tym roku u nas ich nie będzie, w innych miejscowościach już je widziałam wcześniej.
Nad stawem z jaskółkami zrobiło się znacznie weselej szybują nad taflą wody,szczebiocą radośnie.
I czekam,kiedy wprowadzą się do budek ,które im przygotowaliśmy.Budki oglądają z wielką ciekawością,także weranda chyba im się spodobała,cały czas pod nią fruwają,urządzają jaskółcze zabawy,więc kto wie? Może zamieszkają.
W ogrodzie wszystko zostało odnowione i pomalowane,pracowaliśmy bardzo ciężko z wielkim zapałem i radością,bo ogród nam obojgu daje wiele radości.
Leśny Zakątek.




Lilak "Sensation"

Placyk przy Muzeum Kwiatów.


Qrna Chata.

Czosnek ozdobny.

Aleja Róż-gotowa,skończyłam malować pergole i teraz wszystko zależy od róż.



Kalina koralowa.


Złotlin japoński.




Buk pospolity "Pendula"


Ostróżki.


Orlik.

Muzeum Kwiatów.


Azalia.

Lilak.

Gniazdo dla sowy uszatej.
Jajka tak dla żartu:)


Już powieszone.Powinno być na drzewie iglastym,ale one rosną w rogu działki,a chcieliśmy mieć możliwość podglądania.



Borówka amerykańska.


Czasem coś wygrywam w konkursach, i bardzo się cieszę,że prace wybiera jury,bo wtedy wiem,że się postarałam i coś mi się udało.


Czosnek olbrzymi i niezapominajki.

































piątek, 12 maja 2017

Na niepogodę trochę ogrodu.


Czekamy na pogodną wiosnę,ale ona chyba nie nadejdzie-jak była paskudna,tak jest nadal paskudna.
Od lutego odnawiam i maluję wszystko co jest w ogrodzie,zarówno drewniane ozdoby,jak i metalowe.Przez najbliższe dziesięć lat nie zamierzam niczego malować,no, chyba że motywy kwiatowe ozdobne.
W ogrodzie zrobiło się już bardzo zielono,a wszystko dzięki bujnej roślinności.
Długo czekałam,aż zakwitną tulipany i wreszcie są!!! W dwóch doniczkach zgniły od nadmiaru wody,pomimo,że doniczki od spodu mają dziurki.
Maj jest piękny,tylko słońca za mało,robię co mogę,zapraszam -i nic.

Mąż tak ubrał altankę - czy mi się podoba? hm.Przypomina mi to stare strychy ze szmatami i pajęczynami.


Szyszki świerka serbskiego "Pendula"


Judaszowiec.





Młode szpaki.



W Qrnej Chacie pomalowałam wewnątrz ściany na biało,zostawiłam malowidła ścienne,którymi kiedyś ozdobiłam ściany,żeby kurom było przyjemnie:)


Rabarbar,jemu rośnie się bardzo dobrze.


Leje.











Triteleja.



Kosodrzewina.



Zgadnie ktoś co wyplatam?


Kwiaty kłokoczki.