niedziela, 11 czerwca 2017

Czerwiec w Ogrodzie Marzeń.


Czerwiec w ogrodzie,przeminęła wiosna z kwiatami,które obudziły nas do życia,dodały nam energii i radości, a już wkrótce będziemy witać lato-Nocą Świętojańską (Nocą Kupały czy Sobótką),czyli najkrótszą nocą w roku.
Pamiętam pewną miejscowość z dzieciństwa,w której mieszkańcy witali lato, puszczając zrobione z kwiatów wianki nad rzeką,palono też ogniska,była muzyka i tańce.Bardzo piękny zwyczaj,nie wiem czy nadal jest on tam kultywowany.
Przed nami wakacje,urlopy,czas błogiego odpoczynku,gorączkowych przygotowań do wyjazdów,więc pragnę-Was,drodzy czytelnicy mojego bloga zaprosić do mojego Ogrodu Marzeń.
Jeśli tylko będziecie w pobliżu - przyjeżdżajcie,ogród jest czynny codziennie od świtu do wieczora.
Wejść i zobaczyć może każdy i nie trzeba za to płacić.Nie trzeba pytać ,szukać właścicieli-po  prostu wchodźcie.
Będziecie mogli poznać nie tylko ogród,ale także naszą przepiękną okolicę -cichą,spokojną,gdzie słychać śpiew ptaków i szum drzew rozkołysanych wiatrem.
W czerwcu jest w ogrodzie mnóstwo pracy do tych tradycyjnych;pielenie,koszenie trawnika,przycinanie dochodzi zbiór owoców i ich przetwarzanie.
Pierwszymi owocami w moim ogrodzie są kwaskowate owoce jagody kamczackiej,nie mam ich zbyt wiele, na dwóch małych krzaczkach, w sam raz na codzienną porcję witamin i, truskawki.
Truskawki w ubiegłym roku mocno ograniczyłam, zostawiłam dwa stare rzędy,a w miejscu,które powstało, zrobiłam żwirową rabatkę,taką w stylu angielskim.W ogrodzie jak w domu-ciągle coś się zmienia.
Kiedyś ,gdy zaczynałam przygodę i zabawę-w szalonego ogrodnika,sadziłam rośliny po kilka sztuk jednego gatunku,żeby ogród był szybko zielony i bujny.Dziś wiem,że z niektórymi nie był to dobry pomysł,ponieważ w naszych warunkach klimatycznych nie tylko radzą sobie świetnie,ale za bardzo się rozsiewają.Jedną z nich jest pęcherznica kalinolistna"Luteus",posadziłam ją w kilku miejscach,a teraz wycinam i karczuję,zostawię tylko jeden egzemplarz.Jej siewek jest pełno po ogrodzie,i wcale nie chcą się tak łatwo dać wyrwać-każdy walczy o przetrwanie:)
Ogród Marzeń jest miejscem ,które ma za zadanie zgromadzić jak największą ilość gatunków roślin i miejsca po pęcherznicy puste nie zostaną



Parzydło leśne.


Staw.

Ostróżki.


Kalmia.

Irys.

Nenufary-bardzo je lubię i lubię też walc na płatkach kwiatów.



Szałwia omszona.


Róże parkowa.


Róża pnąca.


Goździki.



Georginie.

Tojeść kropkowana.


Róża pnąca"Violette Parfumea"
Cudownie pachnąca-jak perfumy.


Róża pnąca"Purple splash".

Aleja Róż.


Pęcherznica kalinolistna "Diabolo".
Ona nie rozsiewa się tak bardzo jak odmiana "Luteus".


Pęcherznica kalinolistna "Luteus".
Piękna,jeden egzemplarz wystarczy.

Hortensje ogrodowe wiosna przemarzły,wycięłam prawie przy ziemi,teraz ładnie rosną i mają już pąki kwiatowe.


Ogród japoński .
W miejscu różanecznika rosły pięciorniki które razem z jaśminowcem wonnym były pierwszymi krzewami,które posadziłam w ogrodzie.A ponieważ nie miałam wtedy jeszcze pomysłu na przedogródek posadziłam właśnie je,pięciorniki długo i ładnie kwitły,a jaśminowiec czarował zapachem.Jednak zupełnie nie pasowały do tego miejsca,pomimo,że je przycinałam,by choć trochę były "z japońska".Pięciorniki wykarczowałam,a jaśminowiec wycięłam z szesnastoletnimi korzeniami sobie  nie poradziłam.

Między sosną ,a iglakiem rósł jaśminowiec.

Bocian.

Jastrząb.




































3 komentarze:

  1. Oooo Nie miałam pojęcia, że można zwiedzić Twój ogród. Jestem tu dość nowa. Proszę napisz mi gdzie on się znajduje. Normalnie nie widzę. hehehe Chętnie zwiedziłabym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zwiedzać mój ogród,zapraszam,a znajduje się w małej wiosce-Myślec,gmina Stary Sącz.

      Usuń
    2. Dziękuję. To nie aż tak daleko. Mam nadzieję, że uda mi się przyjechać. :)

      Usuń