czwartek, 27 sierpnia 2026
U schyłku lata.
Z wielką przykrością żegnam się z latem. Uwielbiam letnie wschody i zachody słońca. Jest w nich coś tajemniczego, magicznego i ten oniryczny krajobraz. Ogród tonący w kwiatach, zapachach, kolorach. Ptaki już się uspokoiły, nie hałasują, choć ich obecność w ogrodzie wciąż widoczna. To był dobry sezon, bogaty w pomidory, owoce i warzywa, pomimo trudnych warunków wiosną - późne przymrozki, i latem skwar i susza.
niedziela, 16 sierpnia 2026
W sierpniowym upale.
Upał, skwar i gorąco. Tak, tak są wakacje ostatnie tygodnie urlopów i każdy cieszy się z pięknej pogody.
Ja też, lubię ciepło i słońce i korzystam z ogrodu ile tylko mogę.
piątek, 7 sierpnia 2026
Po upałach, 5 minut deszczu, dobre i co.
Deszcz zaczął padać intensywnie i nie ukrywam, że liczyłam na większy opad. No ale, cóż, nie ja o tym decyduję - niebo. Powietrze zrobiło się przyjemniejsze do oddychania i pięknie zapachniało.
Subskrybuj:
Posty (Atom)