Sierpień jeszcze upalny, w ciągu dnia mocno przygrzewa słońce.Noce parne,ciężkie i duszne-ustąpiły.
Przez siedem lat jak mieszkam na Zagórzu,po raz pierwszy spałam,przy oknach otwartych na oścież,nocą brakowało powietrza do oddychania.
I było mi wszystko jedno,czy przez otwarte okno wejdzie mysz,czy wleci nietoperz,byle poczuć choć odrobinę chłodnego powietrza.Teraz noce są już zimne,wieczorami czuć,że na trawie zbiera się rosa.Balustrady i ławki mokre od chłodnej rosy,i tak już będzie........jesień się zbliża.
Rośliny w ogrodzie powoli sygnalizują zbliżającą się jesień,ich liście tracą soczystą,żywą zieleń i przybierają oliwkowe kolory.
Róże pnące kwitną po raz drugi,niektóre, dużo podrosły i wspinają się po pergoli.Kwiatów jeszcze kwitnie dużo.
A ja zbieram i przetwarzam plony zebrane z ogrodu,i zatrzymuję ich smak lata w słoikach.
W ubiegłym roku miałam ogromnego lenia,nie zrobiłam żadnych przetworów.
Przyszła jesień spiżarnia pusta,po wszystko trzeba było jechać do sklepu.Teraz spiżarnia systematycznie się zapełnia.
Przez siedem lat jak mieszkam na Zagórzu,po raz pierwszy spałam,przy oknach otwartych na oścież,nocą brakowało powietrza do oddychania.
I było mi wszystko jedno,czy przez otwarte okno wejdzie mysz,czy wleci nietoperz,byle poczuć choć odrobinę chłodnego powietrza.Teraz noce są już zimne,wieczorami czuć,że na trawie zbiera się rosa.Balustrady i ławki mokre od chłodnej rosy,i tak już będzie........jesień się zbliża.
Rośliny w ogrodzie powoli sygnalizują zbliżającą się jesień,ich liście tracą soczystą,żywą zieleń i przybierają oliwkowe kolory.
Róże pnące kwitną po raz drugi,niektóre, dużo podrosły i wspinają się po pergoli.Kwiatów jeszcze kwitnie dużo.
A ja zbieram i przetwarzam plony zebrane z ogrodu,i zatrzymuję ich smak lata w słoikach.
W ubiegłym roku miałam ogromnego lenia,nie zrobiłam żadnych przetworów.
Przyszła jesień spiżarnia pusta,po wszystko trzeba było jechać do sklepu.Teraz spiżarnia systematycznie się zapełnia.