piątek, 11 stycznia 2019

Ależ nas zasypało......



i wciąż dosypuje -  jakby jeszcze białego puchu było mało.
Mamy zimę prawdziwą, białą i mroźną, jak z "bajki" tylko nie wiem, czy z tego powodu nasze codzienne życie jest bajeczne.
 Ja nie lubię, gdy śniegu jest tak dużo, bo zwykły spacer do lasu jest zagrożeniem dla życia, gdy z drzew spadnie taka biała czapa.
O wyjściu na szlaki górskie nie ma mowy, są miejsca gdzie leży ponad dwa metry śniegu. Pamiętajcie o tym, gdy będziecie spędzać ferie zimowe w naszych stronach, choć może do weekendu pogoda się poprawi.
W Ogrodzie Marzeń śniegu prawie do kolan (mam na myśli swoje kolana) i poruszanie się po ogrodzie nie jest zbyt miłe i przyjemne.
Po kilku dniach o świcie wyszłam do ogrodu. Trzeba sprawdzić czy ptactwo w Qrnej Chacie ma zapas jedzenia i picia.
Jakie to szczęście, że mam nie tylko pomysłowego i zapobiegliwego męża, który własnoręcznie wykonał poidełko i paśnik dla kur, dzięki czemu na kilka dni można zostawić kury same.
W Muzeum Kwiatów są już schody na piętro, zaprojektowane i wykonane przez męża - oczywiście. Dla mnie zostało szlifowanie i pomalowanie bezbarwną farbą. Lubię naturalny kolor drewna, nawet jesli ma jakieś niedoskonałości, dla mnie jest  to dodatkowym walorem. staje się przez to ciekawsze i piękniejsze.
W Ogrodzie Marzeń stoją metalowe tabliczki z opisem zakątków w ogrodzie.
Tabliczki i wiklinowe zioła (teraz schowane w garażu) zostały zrealizowane z projektu" Przyrodnicze zakątki z tabliczkami i wiklinowe zioła". Wiosną będzie można wszystko zobaczyć i poczytać, jeśli pogoda będzie sprzyjająca to otwieramy się już w marcu, razem z polem krokusowym.


Dlaczego śnieg na zdjęciach mamy w Myślcu Zagórzu niebeski ? Pamiętacie ? Pisałam już o tym i dla przypomnienia. Dla fotografów najlepsza pora do robienia zdjęć to gdy wschodzi i zachodzi słońce. Wtedy jest tak zwana 'złota godzina", ale wtedy trochę wcześniej, jest też tak zwana "niebieska godzina" i ja właśnie zrobiłam zdjęcia w czasie niebieskiej godziny.


















Metalowe tabliczki zrealizowane z grantu jaki otrzymała Fundacja Ogród Kwiatów "Przyrodnicze zakątki z tabliczkami i wiklinowe zioła".Na tabliczkach oprócz opisu wygrawerowane są znaki graficzne - zmysły człowieka, czyli za pomocą jakich zmysłów możemy odbierać dane miejsca w ogrodzie. Najważniejszy zwłaszcza dla dzieci jest zmysł smaku, jeśli nie ma go na tablicy - to znaczy, że do ust nic tu wkladać nie można.





















Poddasze zostało podzielone na dwa pomieszczenia.

W Myślcu Zagórzu mamy też biały śnieg:)










Na szybie szklarenki mróz namalował zimowe kwiaty.






wtorek, 1 stycznia 2019

December in the Garden of Dreams.



Grudzień umknął mi tak szybko, że nawet nie wiem kiedy.
Post grudniowy piszę z opóźnieniem. Byłam zaabsorbowana mnóstwem różnych spraw, ciekawymi pomysłami i pracą, której przed świętami mamy bardzo dużo. Cieszymy się, gdy uda nam się zrealizować to co zaplanowaliśmy, jak teraz będzie  - zobaczymy.
Przyjechała do Ogrodu Marzeń tablica z Małopolskiego Szlaku Ogrodów oraz ulotki promujące ten szlak i pieczątka. Każdy ogród znajdujący się na szlaku ma swoją pieczęć, i osoby, które będą chciały zwiedzić wszystkie 27 ogrodów znajdujących się na szlaku otrzymają kartę do której będą wbijane pieczątki.
Dla osób, które zdobędą 27 pieczątek z ogrodów, od  twórców szlaku przewidziane są nagrody.
Zapraszam więc miłośników ogrodów na Małopolski Szlak Ogrodów.
W wielu ogrodach organizowane są ciekawe spotkania i warsztaty, które są dodatkową atrakcją.
W Ogrodzie Marzeń, także zmiany, nie lubimy stać w miejscu. Myślę, że nowa oferta spodoba się zwiedzającym ogród.
W Muzeum Kwiatów cały czas praca wrze. Aktualnych zdjęć pokazać nie mogę, bo bałagan panuje tam nieludzki.








Pieczątka Ogrodu Marzeń przedstawia Muzeum Kwiatów.




Czerwone rybki pod lodem pływają i na wiosnę czekają - tak jak ja.
















































niedziela, 9 grudnia 2018

Zabawa w naturalne kosmetyki.





Tak jak kiedyś pisałam, postanowiłam zabawić się z naturalnymi kosmetykami z wykorzystaniem roślin z ogrodu i tego, co mamy w domu pod ręką w kuchni, i często stosujemy dodając do dań, do ciast czy soki z owoców.
Jedne wyszły całkiem dobrze inne wymagają dopracowania i zmiany proporcji skladników.
Na pierwszy ogień poszły mydła glicerynowe, to przedstawione na zdjęciu jest dwuwarstwowe.
Masa ciemna z przyprawy do piernika z cynamonem i masa przezroczysta z płatkami pszennymi i zapachem słodkiej pomarańczy.
O tych mydłach mogę powiedzieć, że są inne, to na pewno. Pachną pięknie i nie pienią się tak, jak te kupione w sklepie. Czy to dobrze, czy źle, to zależy od gustu. Ja lubię duuuuużo piany.
Ale i te mniej pieniące tez mogą być.



Mydło glicerynowe.
Ciemna masa kawa mielona i aromat rumowy (do ciast) , a jasna masa - kokos.


Mydła glicerynowe z dodatkiem zielonej galaretki, zielonego mydła w płynie i zapachu jaśminu.
Do tego z lewej dodałam zmielony ryż, chciałam, żeby kostka była do peelingu. Jednak drobinki ryżu są za ciężkie i opadły na dno, co widać na zdjęciu.



Peeling do ciała.
Gdybym dała mniej brązowego cukru, a więcej białego wtedy kolor były lekko różowy za sprawą utartych płatków róży pomarszczonej.



Mydło glicerynowe z zasuszonych płatków nagietka i aksamitki z aromatem migdałowym (do ciast).




Kostki musujące do kąpieli różowa masa to sok z malin, a biała z dodatkiem masy sernikowej i aromat waniliowy.








Szybkie orientalne danie z makaronem z ryżu. Taki biały makaron, który się nie gotuje tylko zalewa wrzątkiem.



 



niedziela, 25 listopada 2018

November in the Garden of Dreams.



Mamy jesień, w tym gorszym, późno jesiennym wydaniu, którego bardzo nie lubię.
Nagie drzewa targane zimnym wiatrem, mgłami snującymi się tajemniczo, które zbliżając się, jakby nagle rosły i oplatały drzewa. Nigdy nie wiadomo co z tej mgły się wynurzy -  człowiek, zjawa, a może zwierzę.
Przyrodą, która zatrzymała się w bezruchu, bez śladu życia, pogrążona w swoim śnie, zupełnie nie zainteresowana światem wokół siebie.
Kto się schował przed zimnem - ma szczęście, kto nie zdążył może to zrobić, przmrozków nie ma.
I tylko deszczu brak, cały rok nieprawdopodobnie suchy.
Nad rzeką Poprad po kamieniach można chodzić, z jednego brzegu na drugi.
Sezon w ogrodzie zakończyliśmy, jako wyjątkowo bardzo udany.
Tak wiele się wydarzyło, mnóstwo pozytywnych niespodzianek i fantastycznych niezapomnianych wrażeń, które zapisały się tworząc coraz ciekawszą i bogatszą historię ogrodu.
Na wygląd ogrodu składa się wiele czynników, nie tylko rośliny, ptaki, zwierzęta,czy ludzie, to także historia, klimat i dusza ogrodu.
Nasz ogród duszy, sercem malowany otworzył się dla innych.
Poznaliśmy ciekawych ludzi, pasjonatów pozytywnie zakręconych, dzięki którym Ogród Marzeń - tętnił życiem.
Z ogrodem jest jak z domem, musi mieć serce, duszę i historię.
Alicja Majewska w swojej piosence tak pięknie śpiewa;

To nie sztuka wybudować nowy dom,
Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę,
Podków szczęścia nie wyrzuca się na złom,
Nie wynosi się na śmietnik snów i wzruszeń.

To nie sztuka wytrenować sobie mózg,
Sztuka sprawić by rozumiał ludzi,
By pozwolił nam się wsłuchać w deszczu plusk,
By nie budził z marzeń nas jak budzik.....

Pięknym zwieńczeniem udanego sezonu jest obecność Ogrodu Marzeń na Małopolskim Szlaku Ogrodów i występ w TVP1 Rok w Ogrodzie Extra.

















Leśny Zakątek





Leśny Zakątek "od kuchni"


Aleja Róż.






Aleja Róż






Kuflik cytrynowy, rośnie w gruncie chyba piąty rok. Ubiegłej zimy przemarzł do gruntu, wiosną odbił i teraz wygląda tak. Przygotowałam mu namiot ochronny. Nie lubi gdy liście dotykają osłony i jest krzewem wybitnie światłolubnym. To oznacza, że zimą również musi mieć dużo światła, dlatego gdy temperatura jest od zera w zwyż odsłaniam go. Jestem pewna, że uda mi się w końcu znalzeźć taki sposób, aby wcale nie przemarzał.


Oliwnik dwubarwny "Limelight" bardzo dobrze sobie radzi w gruncie. W ubiegłą zimę wiatr strącił mu ochronny plaszcz i przy dużych spadkach temperatury poradził sobie, w tej chwili ma wysokość około 150cm.