Loading...

niedziela, 13 kwietnia 2014

Myślec-Podsumowanie projektu.

W sobotę w naszej wiejskiej świetlicy odbyło się Podsumowanie Projektu :Artyści są wśród nas.
Warsztaty plastyczne były przeznaczone dla mieszkańców naszej miejscowości Myślec.
Projekt przygotowała Pani Marta .I razem z Panią Sołtys omawiały jak przebiegły spotkania plastyczne których było 14.Uczestniczyły w nich dzieci i dorośli.Frekwencja  na spotkaniach była niemal 100 procentowa a na kilku udział wzięło nawet więcej dzieci.
Pisałam o tym projekcie w poście;
Myślec-Artyści są wśród nas
Prace dzieci były wykonane różnymi technikami malowanie farbami,węglem,origami,naklejane kawałki gazet na kartkach.Nasi młodsi mieszkańcy mieli okazję by pokazać swój talent .Z plastycznych warsztatów dzieci były bardzo zadowolone i wyraziły chęć uczestniczenia w podobnych.
Galeria prac wykonanych przez dzieci.





Pani Marta i Pani Sołtys omawiają jak przebiegła realizacja projektu.
Cały czas na ekranie telewizora obserwowaliśmy co działo się na poszczególnych spotkaniach.
Niektóre prace były ciekawe i piękne.Kilku młodych uczestników odebrało z rak Pani Marty pamiątkowe dyplomy.
Dla wszystkich przygotowano kącik gastronomiczny z kanapkami i ciastkami.


A na zakończenie dostaliśmy zająca wielkanocnego z bibuły.
Mamy nadzieję że mieszkańcy chętnie będą uczestniczyli w podobnych projektach.

sobota, 12 kwietnia 2014

Rytro -Przehyba.

Wybrałam tym razem szlak na Przehybę.
Przehyba szczyt górski w Paśmie Radziejowej 1173m.Krzyżuje się tutaj kilka szlaków turystycznych.Ze względu na łatwy dostęp bardzo często zaglądają tu turyści pieszy,rowerowi a  zimą narciarze.Znajduje się tutaj schronisko PTTK które powstało w 1936r,miejsce choć dzisiaj było spowite gęstą mgłą podobało mi się.Od czasu gdy byłam w tym schronisku wiele lat temu, to tu jakby się czas zatrzymał.A jeszcze bardziej i milej wspominałam dawne czasy gdy otrzymałam zamówioną kawę.Teraz każdy podaje kawę czy herbatę w filiżankach mniejszych czy większych,tak jest w innych schroniskach,bacówkach czy pensjonatach a tu kawusia w szklance.A mnie przypomniały się czasy gdy ten napój podawano wyłącznie w szklankach.Ogrzewając skostniałe z zimna ręce tak sobie wspominałam dawne czasy:)
Ci którzy liczą na bogatsze menu czy luksusy muszą wybrać inne miejsce.Schroniska mają za zadanie wyżywić i przenocować jak największą liczbę turystów.Pamiętam czasy gdy spaliśmy tutaj w tej sali jak "śledzie"jeden koło drugiemu i nikomu to nie przeszkadzało a teraz każdy chce pokój z prysznicem,wykwintne dania.Dla takich osób są hotele z gwiazdami i restauracje.

Wyruszyłam  z Roztoki Wielkiej to jedno z moich ulubionych miejsc na spacery szlakami górskimi.Szłam trochę szlakiem a później lasem  ale gdy mgła oplatała mnie coraz bardziej wróciłam z powrotem na szlak żeby nie zbłądzić.We mgle trudno czasem znaleźć właściwą drogę.
Hala Konieczna pisałam o niej w poście

Rytro-Hala Konieczna-Przełęcz Długa
Na Hali byłam o ósmej rano.



I wspaniałe rozległe widoki z Hali Koniecznej.

Czyż nie pięknie:)No co?Nie zawsze musi być słońce,mnie mgła nie przeszkadza z nią sobie poradzę natomiast z wiatrem i burzą już nie.

Las nad Halą konieczną wyglądał przygnębiająco i to nie tylko z powodu mgły ale sterczących pni drzew które połamał wiatr.


I tu zaczęła się zima.było zimno, leżał śnieg a drzewa były ślicznie oszronione.Ja nie wzięłam rękawic bo w naszych "nizinnych górach" jest wiosna.Dłonie miałam sztywne nie miałam wyjścia kijki pod pachę a ręce do kieszeni.



Do schroniska na Przehybie dotarłam o godzinie 9 i bardzo kusił mnie szlak do Szczawnicy ale co mogłam zrobić gdy samochód zostawiłam w Wielkiej Roztoce,niestety musiałam wrócić z powrotem.



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Dla czytelników bloga.

W weekend tak się złożyło że nigdzie nie byłam.Sobota była piękna i poświęciłam ją na prace w ogrodzie.Czasem wydaje mi się że już wszystkie prace wykonałam i mogę odpocząć ale wystarczy że pójdę w zakątki ogrodu a tu jeszcze trzeba coś zrobić to znowu coś przesadzić i każdy kto ma kawałek ogródka doskonale wie jak to jest.A doszło jeszcze koszenie trawników.
W niedzielę o świcie byłam już spakowana żeby wyruszyć na szlak górski,niestety u mnie mocno wiało potem padał deszcz a później zrobiło się całkiem ładnie i przyjemnie ale jak pisałam wcześniej udostępniam ogród zwiedzającym i wypada żeby był czynny.
Zwłaszcza teraz gdy wybuchnął kwieciem wiosny.
Zapraszam mieszkających w pobliżu na kwitnienie wiśni ozdobnych i po raz pierwszy glicynii.Wprawdzie miała kilka kwiatów w ubiegłym roku ale to co teraz przygotowała będzie prawdziwą ucztą dla oczu, jeśli nie pojawią się przymrozki które mogłyby uszkodzić jej pąki.
Na zachodzie turystyka ogrodowa jest już znana od dawna.Dla zwiedzających udostępniane są ogrody przy pałacowe,zabytkowe a także prywatne.
W Polsce turystyka ogrodowa staje się coraz bardziej popularną formą wypoczynku .Udostępniane są głównie ogrody założone przy szkółkach ale też prywatni właściciele ogrodów chętnie je pokazują.
Warto się wybrać podpatrzyć ciekawe aranżacje które można wykorzystać u siebie.
Bardzo dziękuję moim rodakom czytających mojego bloga a także gościom z zagranicy których jest coraz więcej i z różnych czasem bardzo dalekich państw.
Dziękuję czytelnikom ze Stanów Zjednoczonych,Kanady,Brazylii,Norwegii,Szwecji,Wielkiej Brytanii,Irlandii,Hiszpanii,Francji,Holandii,Niemiec,Słowacji,Szwajcarii,Rosji,Ukrainy,Włoch,Chin,
Kenii,Malezji i Filipin.
Cieszę się że podobają się Wam moje zdjęcia i to o czym pisze ukazując piękno naszych terenów.
Dla Was zdjęcia z mojego ogrodu i zaproszenie do przyjazdu w nasze strony.
Na żółto:)





Są już trzy przystanki na naszym Myśleckim Szlaku Spacerowym.

piątek, 4 kwietnia 2014

W ogrodzie.


Początek kwietnia zazielenił drzewa,krzewy i trawniki.Jest wiosennie i kolorowo dzięki kwitnącym forsycjom,pigwom,tawułom i oczywiście wiosennym kwiatom cebulowym  na których kwitnienie czekaliśmy przez długie zimowe wieczory.Teraz one są najważniejsze w ogrodzie i trudno sobie wyobrazić jak wyglądałby ogród bez nich.
Ja z wiosennych kwiatów lubię najbardziej szafirki i to te w kolorze szafirowym jak niebo.I marzę aby moje rabaty zapełniły się właśnie szafirkami i narcyzami tak jak w słynnym ogrodzie holenderskim Keukenhof.
Niestety na taki efekt muszę jeszcze poczekać aż moje cebulowe się rozrosną i tak z kilku cebulek szafirków i narcyzów udało mi się zrobić kilka rabatek dzięki temu że dosyć szybko się rozrastają.
Do ogrodu wracają już dekoracje,z delikatnymi pelargoniami i begoniami jeszcze się wstrzymuję.Wyniosłam do ogrodu dwie hortensje które rosły mi w donicach i miały już pąki kwiatowe,przyszedł przymrozek i z pąków zostały brązowe liście i trzeba będzie wsadzić nowe.Nie warto się tak spieszyć choć dni są ciepłe i słoneczne to jednak początek kwietnia i wszystko zdarzyć się może.Zapraszam na  spacer po ogrodzie.....




W Leśnym Zakątku pośród bluszczu posadziłam narcyzy o białych kwiatach i pomarańczowym przykoronku które dawno,dawno temu dostałam od teścia śp. i nazywamy je dziadki Janki wtedy każdy wie o jakie kwiaty chodzi:)


"Różowo wtedy kwitł wiśniowy sad
gdyśmy biegali pośród drzew i
kwiatki sypał na nas wiśni kwiat w wiosenny dzień"....
/Wiśniowy sad/
W moim przypadku brzoskwiniowy,wiśnie wykończyła mi mszyca.

Żółte zawilce przywiezione z przydrożnego rowu.Martwiłam się czy sobie poradzą w mojej suchej paskudnej glebie ale są dały radę.
Szpak zanosi gałązki i piórka do budki lęgowej.






Zrobiłam drewniane tabliczki do oznaczenia przystanków przyrodniczych na naszym Myśleckim Szlaku Spacerowym.Dwie następne będą później niestety nie posiadam identycznych deseczek więc będą trochę różne.