Z wielką przykrością żegnam się z latem. Uwielbiam letnie wschody i zachody słońca. Jest w nich coś tajemniczego, magicznego i ten oniryczny krajobraz. Ogród tonący w kwiatach, zapachach, kolorach. Ptaki już się uspokoiły, nie hałasują, choć ich obecność w ogrodzie wciąż widoczna. To był dobry sezon, bogaty w pomidory, owoce i warzywa, pomimo trudnych warunków wiosną - późne przymrozki, i latem skwar i susza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz