piątek, 5 października 2012

Moje ogrodowe perełki część II


Mam w ogrodzie krzewy i drzewa na które" chucham i dmucham"żeby chciały rosnąć najlepiej szybko,ale nic z tego rośliny mają swój czas i jak ktoś kiedyś powiedział:"ogród uczy cierpliwości'-trzeba pielęgnować i czekać:)Ja bardzo lubię drzewa i krzewy bo są -zmienne......o każdej porze roku inne,wiosną cieszą ciekawymi przyrostami,latem kwiatami,liśćmi ,a jesienią kolorami,zimą też nie są nudne odsłaniają niezwykłe pnie,pogiętą kolorową korę.Jest więc kilka takich z których jestem niezwykle dumna.Nie ma chyba nikogo kto przeszedłby obojętnie koło jodły koreańskiej"Silberlocke"ma skręcone igły w kolorze zielono-srebrzystym i granatowe szyszki,na mojej była jedna szyszka.....gdzieś zniknęła,podejrzewam że to sprawka ptaków których w ogrodzie coraz więcej.


Jodła górska "Compacta"-trochę podoba do wyżej wymienionej jodły jeżeli chodzi o zabarwienie igieł -kolor srebrzysty.Rośnie bardzo powoli .
I moje ulubione powojniki o szybkim wzroście,kwitną do mrozów.Po przekwitnięciu zdobią je puchate owocostany-takie peruczki tak je nazywam:)Powojnik"Bill MacKenzie"

Powojnik"Duchess of Albany"-ma bardzo ciekawe czerwone kwiaty które przypominają tulipany.
Krzew -Barbula,zaczyna kwitnąć w sierpniu i do mrozów obsypany niebieskimi kwiatami,pachnącymi i chętnie odwiedzanymi przez owady.Zbliżając się do krzewu słychać z daleka bzyczenie pszczół i innych korzystających z jej kwiatów.
Perowskia-bylina,krzew o wyprostowanych pędach w kolorze srebrzystym i niebieskich kwiatach kwitnących latem do mrozów.Kwiaty pachną "ziołowo"i przyciągają owady.Ja właśnie takie lubię rośliny dzięki którym mój ogród jest w ruchu są ptaki,owady,drobne zwierzęta bez nich nie ma ogrodu.
A to moje ulubione niezawodne krzewy -hortensje.Hortensja dębolistna i jak sama nazwa mówi liście są w kształcie liści dębu,teraz jesienią przebarwiają się na czerwony kolor.

Hortensja bukietowa której kwiaty najpierw są białe a potem zmieniają kolor na różowy i przyjemnie pachną.Mają jeszcze ta zaletę że nadają się na suche bukiety i mogą bardzo długo być w wazonach.
Jesień zajrzała w każdy zakątek ogrodu,rozlała ciepłe,ogniste barwy.spacer po ogrodzie to cudowny relaks zwłaszcza że pierwsze październikowe dni są pogodne i bardzo ciepłe .Mamy prawdziwa "złotą jesień".










W szklarence jeszcze pomidory i ogórki.


środa, 3 października 2012

Ogród świecący nocą..........


Dawno nie zamieszczałam postów i trochę zapomniałam jak to się robi,czas najwyższy sobie przypomnieć.
Ogród już jesienny,kolorowy,pachnący i szeleszczący liśćmi,które staram się usuwać systematycznie, od wilgoci robią się brzydkie zwłaszcza liście orzecha włoskiego.Oprócz tych swoistych naturalnych kolorów ogród zyskał też oświetlenie żółte,bo to mój ulubiony kolor nie lubię bieli kojarzy mi się z zimnem,śniegiem za którym nie przepadam.Jestem ciepłolubna i koniec:) A żeby nie było zbyt nudnie i monotonnie dom z przodu i od ogrodu ma tez niebieskie światełka.
Ogród oświetlił mi mąż którego pasją jest elektryka i wszelkie światła ,światełeczka to jego dzieło.
Z czego cieszę się ogromnie,nasz ogród zrobił się tajemniczy zachęcający do nocnych spacerów.




Dzień dzisiaj pochmurny i trochę deszczowy,popracowałam w ogrodzie trzeba przygotować grządki warzywne by w następnym roku cieszyć się znowu warzywami.Jak dobrze że mąż zbudował mi szklarenkę mam jeszcze pomidory,ogórki i zielony koperek.Kto ma własne warzywa pozbawione"chemii"ten wie co znaczy ich smak.Zmoknięta zakończyłam prace w ogrodzie i udałam się do kuchni która zajmuje drugie miejsce po ogrodzie gdzie najwięcej spędzam czasu.Przy smażeniu jabłek które pakuję do plastikowych pojemników,zamrażam i w zimie jak znalazł są do makaronu,ryżu czy ciast przyszedł mi do głowy pomysł,aby z przepisu z którego piekę bułeczki upiec chleb.Też wyszedł dobry,zostawiam ten przepis jednak bułeczkom a chleb będę piekła według starego na zaczynie drożdżowo-ziemniaczanym.Przepis na bułeczki pochodzi z tej stronki
http://wedlinydomowe.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=538&Itemid=4
Polecam wszystkim którzy chcą przygotowywać potrawy według dawnych tradycyjnych sposobów.
A oto mój chleb :

I upieczony chleb







niedziela, 10 czerwca 2012

Moje ogrodowe perełki.

Pogoda u mnie dzisiaj paskudna"pod zdechłym Azorkiem",zachęcająca raczej do okrycia się domowym kocykiem.W południe gdy promieniom słońca udało się przebić na chwilkę przez chmury,spacerowałam po ogrodzie fotografując swoje roślinki.Mam rośliny rzadkie które w naszych ogrodach niezbyt często są sadzone mimo że dobrze radzą sobie z zimowymi mrozami,a u mnie jeszcze dodatkowo często wiejącymi wiatrami.Gdy je bliżej poznacie to na pewno polubicie:)
Krzew Amorfy z kwiatem który uwielbiają wszelkie "bzyczki"


Kielichowiec wonny-pachnie truskawkami z bardzo oryginalnymi kwiatami
Kalmia -o drobnych kwiatuszkach które mają ciekawe pręciki

Parzydło leśne-często spotykane w naszych lasach,nadaje ogrodowi naturalny charakter a z iglakami prezentuje się bardzo dobrze

Pełnik-jego pręciki są jak języki ognia,świetna roślina nad oczka wodne,stawy czy strumyki




A że pada i pada,schronieniem dla naszego ptactwa jest altanka "szałas"
i kilka zdjęć z ogrodu




Szczodrzeniec płożący-obsypany żółtymi kwiatuszkami





Świerk kłujący"Białobok"-w maju piękne kremowe przyrosty
Świerk pospolity"Frohburg"-przewisające gałęzie,prowadzony bez podpory ciekawie się wygina.


Świerk pospolity"Inversa"-do niego trzeba mieć "świętą cierpliwość"rośnie ogromnie powoli około 15 cm przyrostu rocznie.



niedziela, 6 maja 2012

Majowa wiosna.......

Niedzielny poranek-siedzę na tarasie przy kawie w swoim ogrodzie.Słońce wysyła ciepłe promienie z błękitnego nieba które całkowicie mnie rozleniwiają,Siedzę więc i spoglądam na góry,lasy,łąki pokryte świeżą  zielenią i nakrapiane żółtymi mniszkami.Patrzę na kwitnące wiśnie,grusze........Wiatr przywiewa ich słodkawy zapach,fantastyczna woń wiosny.A śpiew ptaków rozbrzmiewa z każdej strony,tak jakby jeden przed drugim chciał zaśpiewać najpiękniej.Pozwalam swoim myślom swobodnie płynąć z wiatrem,chociaż na chwilę nie myśleć o codzienności,upoić się wiosną.
Każda wiosna jest inna mimo że kwitną wciąż te same drzewa i kwiaty.Ale my jesteśmy z każdą wiosną starsi i patrzymy inaczej.I pomimo radości z budzacego się życia i energii to jednak troszeczkę jest żal.......
Ogród jest moim źródłem przyjemności,odpoczynku no i oczywiście pracy,pracy.Z wiosennych kwiatów najbardziej lubię szafirki które ślicznie kontrastują z pierwszą zielenią.

















i wiosenne zdjęcia z ogrodu


Paw niemal całymi dniami tańczy i pokazuje swój ogon,tylko pawica jakaś niezachwycona urodą swojego partnera i całkowicie obojętna.
















I rybki w stawie domagają się już karmienia.


A to nasza kotka Mimi
i jej adorator nie jedyny zresztą,oj będzie kotów!!!!!
Ze spaceru do pobliskiego lasu,lasu który uwielbiam .



I trochę krajobrazów zza lasu:)